Pod psem

Feministka
wyszła za Chłystka.
Gdy się rozstawali
na sądowej sali,
podzielili koty
i jednego psa,
nad którym opieka
naprzemienna trwa.
A pies się zbuntował
i do budy schował,
mówiąc, że woli
swoje M2,
i żąda wakacji
od e - depilacji
swego pana Chłystka,
a Feministka
czyta gazety,
jedząc chipsy z paczki
w ramach feminodiety,
więc on się przenosi
do jej sprzątaczki
na schabokotlety
i chudoflaczki.
W Kołobrzegu