Syrena

Leżę na dnie oceanu
wśród wraków i zwierząt pierwotnych
zalegam w ciszy
gdy przepływa falująca meduza
i zielenią się podwodne lasy
Dzień już nie razi
i wieczny odpoczynek
po zgiełku i hałasie sporów
Delfiny i albatrosy
ścigają się z żeglarzami
którzy niepochłonięci
lądują szczęśliwie na ziemi
Wynurzę się więc jak syrena
i wabić ich będę zwodniczo
żeby porzuciwszy kompas
spoczęli na dnie swoich pragnień