Po drugiej stronie lustra

Po drugiej stronie lustra
spotkałam oszusta,
który z mądrą miną
obciążał mnie winą
za urojone grzechy
i nie bez uciechy
wymierzał mi kary
i żądał ofiary
dla wykupienia raju,
czy tylko spokoju.
Więc gdy odczułam już moje cierpienie,
czas, by rzucić w niego kamieniem.
Niech się rozpryśnie w tysiące drzazg,
z których słoneczny rozbłyśnie blask.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *